8 POST
trwało to jakieś 45 min do godziny), potem przenieśliśmy się na prom (płynęliśmy 1 h), a z promu z powrotem do autobusu. I do tego momentu wszystko działa się szybko i sprawnie. Niestety nic w Wietnamie nie dzieje się sprawnie, więc ta podroż tez nie miała tak wyglądać. W autobusie tkwiłyśmy, razem z innymi turystami, jakieś pół godziny czekając na nie wiadomo co. Gdy w końcu ruszyliśmy, to po jakieś godzinie pękła opona i znowu musieliśmy czekać jakieś pół godziny. I tak mieliśmy szczęście, bo przydarzyło się to blisko zakładu wulkanizatora (pominę milczeniem fakt, że jakieś dziesięć m

Leave a Comment